Sylwestrowa dyktatura
Co roku jest tak samo! Gdy tylko skończy się świąteczna gorączka i teoretycznie można mieć już spokój i zapaść w zimowy sen przychodzi on… Sylwester. Ostatni dzień roku i noc przełomu to czas, który można kochać lub nienawidzić. Dlaczego niektórzy lubią ten dzień? Wiadomo: szansa na świetną zabawę, na którą można się wreszcie odstrzelić tak, że wszystkim oko zbieleje, jest nadzieja na niezwykłe wydarzenia nowego roku, są postanowienia i wszechogarniający szampański nastrój. A dlaczego imieniny Sylwestra są przez niektórych nie lubiane? Z tych samych powodów!
admin, 30/12/09
Kategoria: Hobby
Poniżej wpisy o zbliżonej tematyce:
- Brak podobnych wpisów...
Zostaw komentarz
Musisz być zalogowany, aby komentować.