Poker face

Ostatnio chodzi mi po głowie stwierdzenie: „być sobą”. Sobą czyli kim? Kimś innym niż jesteśmy? Łatwiej wykreować nową postać niż odsłonić swoje prawdziwe oblicze? Po co nam takie innowacje? Dla kogo i dlaczego się zmieniamy? Czy w końcu nie jest lepiej tym, którzy nie okazują swoich prawdziwych uczuć i nie wyrażają własnego zdania? Zawsze i niezmiennie towarzyszy im pokerowa twarz.

Poniżej wpisy o zbliżonej tematyce:

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany, aby komentować.