Parku życie własne
Znam ludzi, którzy nigdy nie wyszli by do parku poćwiczyć, czy choćby rozłożyć na trawie koc i poleżeć. Bo to „obciach”. W Chinach jest inaczej. Do Chin nie dotarło jeszcze pojęcie „obciachu” z tą całą jego wstydliwością, skrępowaniem, więc tutaj wszystko jest możliwe. Ludzie się niczego nie wstydzą, wręcz przeciwnie, całe swoje życie prowadzą na widoku publicznym.
Drzwi domów na małych, lokalnych, chińskich uliczkach są szeroko otwarte. Widać przez nie zwykłe, proste życie ich mieszkańców. Wielu z nich większość czasu spędza przed drzwiami, na ulicach, na drewnianych krzesełkach. Prowadzą stamtąd baczne obserwacje okolicy, reperując zepsute sprzęty domowe, jedząc śniadania, grając w karty… .
admin, 29/05/10
Kategoria: Hobby
Poniżej wpisy o zbliżonej tematyce:
Zostaw komentarz
Musisz być zalogowany, aby komentować.