Flash mob, z czym do ludzi?

Zaskoczona stanęłam przed wejściem do metra w centrum Warszawy i przyglądałam się grupie ludzi, która niespodziewanie rzuciła się w jednym kierunku. Wyglądało to tak, jakby ktoś rozdawał co najmniej telewizory plazmowe, albo coś innego, ale niewątpliwie cennego. Do tej pory nie wiem o co chodziło, ale jestem pewna, to właśnie był flash mob!

Poniżej wpisy o zbliżonej tematyce:

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany, aby komentować.