Braid – game for bright!

Wydawałoby się, że w czasach, kiedy producenci gier prześcigają się w oryginalnych rozwiązaniach, a graficy potrafią stworzyć postacie, które ciężko odróżnić od prawdziwych ludzi, niezależnym twórcom trudno będzie się przebić. Największe studia, takie jak Blizzard, czy Electronic Arts zatrudniają po kilkaset osób i dysponują sprzętem będącym poza zasięgiem portfela zwykłego śmiertelnika. Znalazł się jednak człowiek, który udowodnił, iż aby odnieść sukces w branży gier wystarczy dobry pomysł.

Poniżej wpisy o zbliżonej tematyce:

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany, aby komentować.