Autostopem dookoła Polski -egzotyczna Polska

Mam 28 lat, jestem nauczycielką. Lubię swoją pracę. Kontakt z młodymi ludźmi dodaje mi dużo energii, a dzięki ich pomysłom i patrzeniu na świat sama staję się optymistką. Mieszkam w niewielkim mieszkaniu z kotem, Aferą. Otacza mnie mnóstwo sympatycznych ludzi, w tym moja wspaniała rodzina. Ja jednak ciągle czegoś szukam…
Ktoś kiedyś powiedział mi, że gdyby Panu Bogu opowiedzieć o swoich planach uśmiałby się…Podobnie jest w moim przypadku, chyba miałam żyć inaczej. Przynajmniej tak mi się kiedyś wydawało. Z każdym Nowym Rokiem rodzę się na nowo i mam nowe pomysły, których zresztą nigdy mi nie brakowało…
Pewnego styczniowego dnia „szperając” w Internecie znalazłam portal podróżniczy. Nigdy nie interesowały mnie drogie kurorty czy zaciszne baseny hotelowe. Chciałam poznawać różne kultury, próbować regionalnych potraw. Idąc za tym wypełniłam formularz dotyczący wycieczki w Afrykańskie strony. Kiedy otrzymałam odpowiedź na niego z ofertami wypraw okazało się, że nie są one na nauczycielski portfel. Jednak moja pasja poznawania innych kultur zaszczepiona w Anglii, gdzie dzięki pracy w żydowskiej dzielnicy mogłam poznawać życie, obyczaje a także nauczyć się szacunku do zasad judaistycznych rodzin, nie dała mi usiedzieć w miejscu. Myśli o podróży wciąż wracały. A gdyby tak…a może jednak…może już mi nie wypada? Wtedy powrócił pomysł z czasów szkoły średniej- objechać Polskę autostopem. Zaczęłam szukać osób, które może już kiedyś miały podobny pomysł, a co więcej - zrealizowały go. I tak udało mi się odnaleźć nauczyciela, który przeszedł Polskę w 192 dni. Widać, nie tylko ja mam takie pomysły! Jeździmy do dalekich krajów, a nie znamy własnego. A przecież Polska jest taka piękna, tylu turystów ją podziwia, a my nie potrafimy. Zatem postanowiłam połączyć egzotykę i Polskę.
Przygotowania zaczęłam od wertowania przewodników, pytań do znajomych, przeszukiwania portali internetowych. Z dnia na dzień dowiadywałam się o kolejnych, naprawdę nietypowych miejscach w Polsce. Kiedy już ustaliłam zarys podróży i wiedziałam czego chcę, pomyślałam o towarzyszu mojej niezwykłej wyprawy. To musi być ktoś kto mnie nie zawiedzie, odpowiedzialny, ktoś kto nie będzie marudził i nie zrezygnuje kiedy będzie brudno i ciężko. Wtedy pomyślałam o Rozalii, dziewczynie którą poznałam pracując w GOK-u w Ciężkowicach. Nieraz sprawdziła się przy organizacji koncertów i imprez, razem ogarniałyśmy szalejący tłum czy mało zdyscyplinowanych artystów. Wiem, że w ciężkich warunkach, czy złych humorach „nie skoczymy sobie do oczu”. Zadzwoniłam do niej i opowiedziałam o swoim pomyśle, Rozalia w jednej chwili się zgodziła, prosiłam jednak, żeby to przemyślała, jednak bez wahania podjęła wyzwanie.
Zaczęłam szukać kontaktów z mediami i sponsorów. Niestety trafiałam na dość dziwne reakcje. Niechęć i zdziwienie w odpowiedzi na szalony pomysł nauczycielki, która chce jechać pod namiot autostopem, „tylko” po to by zwiedzić Polskę, znacznie ostudziły mój zapał. Zadzwoniłam jednak jeszcze do znajomej z Nowego Sącza by opowiedzieć jej o moich upadłych marzeniach, a ona zachwyciła się i ostatecznie zmotywowała mnie do realizacji wyprawy. Nabrałam wiary, że to wszystko może się jeszcze udać. Potem wszystko ruszyło, sponsorzy i media zaczęli odpowiadać na e-maile.
Praktycznie codziennie dowiaduje się o nowych miejscach, o szczegółach organizacyjnych. Pisać o nas będą portal Onet.podróże.pl, portal Stopem.pl, gazeta Temi, portal Tarnów.net.pl, portal intermaks.pl, usłyszycie o nas w radiu Eska, radiu Kraków, pokażą nasz wernisaż w TV Kraków. Trwają rozmowy z radiem Sudety bo to właśnie w ich regionie mamy sporo miejsc do zobaczenia. Jedna z smutniejszych wiadomości - dziś nasz sponsor wycofał się ze współpracy z powodu inwestycji w swoja firmę. Szukamy wiec sponsora od nowa, myślę, że to dobra okazja do zareklamowania – nasza wyprawa to impreza już ogólnopolska. Mimo kłód pod nogami rzucanych przez los i tak objedziemy Polskę !
Idea wyprawy 4000km – autostopem – Egzotyczna Polska to poznanie najmniej znanych zakątków Polski, kultur egzotycznych dla naszej kultury. Spędzenie ciekawie, tanio wakacji, w ruchu a nie przed TV, gwarancja przygody i poznania ciekawych ludzi. Przekonanie się, raz jeszcze, że Polska ma wiele tajemnic i jest naprawdę piękna . Po wyprawie planuję pokazać młodym ludziom Tarnowa egzotyczne miejsca w Polsce, po przez zdjęcia które przywiozę, jeśli nie porwą mnie Indianie lub Wikingowie. Celem będą miejsca nieznane, egzotyczne, poznanie ciekawych ludzi i obrzędów innych kultur. Przebycie 4000km, trochę niewygody i niepowtarzalne wrażenia a potem powrót do wygodnych mieszkań ze zdjęciami z wyprawy i wspomnieniami , których nikt nie zabierze – tego właśnie chcę. Wyruszamy 23.06.2009r rano, planujemy powrót pod koniec lipca, ale któż to wie co jeszcze się wydarzy…napewno spędzimy tydzień mieszkając w Tipi u Indian.
Juz niebawem, ba już za 3 dni będę w trasie, jak już pisałam wiele się zmienia. W okolicy 8 czerwca moja współtowarzyszka, która miała być tą, która nie zawiedzie – zawiodła. Powód jaki podała to zły stan zdrowia –oficjalnie. Cóż, nie każdy ma te same marzenia co ja :( Strach się mieszał ze złością, podjęłam decyzję: okroję trasę, postawię na bezpieczeństwo, ale nie zrezygnuję. Bo nie wolno rezygnować z marzeń będąc tak blisko :) JADĘ SAMA! Wyruszam więc już w ten piątek 19.06.2009r.
Pierwszym transportem będzie pociąg, bo czas nagli a ja musze jeszcze być na zakończeniu roku szkolnego (a tak bo nie pisałam -jestem nauczycielką Przysposobienia Obronnego w szkołach średnich). Szkoda było mi rezygnować z Obrzędów Prasłowian, więc teraz kiedy Róża nie jedzie, mogę być z nimi na wyspie Wolin i podglądnąć zapomniane już przez wszystkich, obrzędy pogańskich Nocy Kupały -to swoista Noc Świętojańska lecz czasów przed Chrześcijańskich. Wysłałam juz e-maile do miejsc, które odwiedzę, zakupiłam cały sprzęt, plecak 75l, namiot 2kg, śpiwór 0,6kg, kuchenki turystyczne wielkości konserwy, ładowarkę na baterie AA do telefonu (gdybym nie miałam dostępu do prądu), menażkę, apteczkę, przewodnik - nawigator, latarkę czołową i sporo innego sprzętu. Teraz pełna obaw, ale i ciekawości niecierpliwię się kiedy zamknę drzwi i porzucę życie mieszczucha:)
Jest 18.06.2009r za kilkanaście godzin wyruszę w trasę. Przede mną 4000km, pod hasłem Egzotyczna Polska - miejsca niezwykłe do poznania, ciekawi ludzie, fascynujące przygody. W sercu strach i ciekawość, strach przed niebezpieczeństwami, przed rezygnacją , słabą wolą, wysiłkiem fizycznym i by dotrzeć do końca i odnaleźć wszystkie miejsca, ciekawość ludzi, miejsc nietuzinkowych i przygód, które czekają, by je przeżyć na własnej skórze. I ciągłe pytanie: jak to będzie gdy już wrócę?. Trzymajcie kciuki mocno, postaram się pisać z trasy jeśli tylko ktoś użyczy mi komputera. Wszystko zapisuję też w dzienniczku. Wyruszam:) Pierwszy punkt 20.06.2009r Wyspa Wolin – plaża. Obrzędy Prasłowian NOC KUPAŁY .

Poniżej wpisy o zbliżonej tematyce:

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany, aby komentować.